-Mała wyjdź. Proszę.-powiedział Liam.
-Nie!-wykrzyczałam
-Monika wyjdź! Nic mi nie jest! Znajdę sobie inną laskę. Nie przejmuj się tym.-powiedział Harry
-Na serio?
-Tak-powiedział, a ja wstałam z podłogi.
-Ale pod jednym warunkiem.
-Jakim?-zapytał Liam
-Zawieziecie mnie do Rock Center!
-Monika lekarz powiedział, że...
-Mnie to nie obchodzi, za niedługo są zawody i ja chcę znowu zostać mistrzynią. I tęsknię za moimi znajomymi i Sashą. A po trzecie jestem liderką i nie mam ochoty zawieźć drużyny ponieważ uszkodziłam sobie nadgarstek. Nic mi nie jest.
-No dobra.-powiedział Liam, a ja zapiszczałam i szybko spakowałam potrzebne mi rzeczy. Odsunęłam łóżko od drzwi i wyszłam cała uśmiechnięta.
-No to idziemy?
-Idziemy-powiedział Zayn. Po krótkiej jeździe w samochodzie znaleźliśmy się pod Rock Center. Szybko wysiadła. Z samochodu z torbą w ręcę i weszłam dj środka. Szybko wokół mnie zebrała się grupka znajomych. Dziewczyny zaczęły piszczeć i mówić, że dobrze wyglądam.
-Po co to zamieszanie?-usłyszałam zdenerwowany głos.
-Wróciłam! I to na stałe do końca tego roku! I jak widzę ty się wiele nie zmieniłeś.-powiedziałam, a Sasha mnie przytulił.
-Ale twój nadgarstek...
-Z moim nadgarstkiem jest wszystko OK-przerwałam mu i zrobiłam gwiazdę na jednej ręcę. Mój nadgarstek nadal bolał, ale mnie to nie zatrzyma.-Widzisz? Jestem gotowa i mam plany, żeby znowu zgarnąć tytuł mistrzyni. Chociaż nadal go mam to fajnie by było wygrać go porażka trzeci. To ja się idę przebrać. Sasha nie nasz nic przeciwko One Direction oglądających nasze ćwiczenia?-zapytałam i usłyszałam pisk dziewczyn gdy załapały, że 1D tu jest.
-Monika, nie denerwuj mnie.-powiedział na żarty Sasha.
-Ja? Nigdy!
