Liam do mnie podszedł i zaczął się na mnie patrzyć. Na widowni zapadła cisza. Po krótkiej chwili w końcu zapadło pytanie, którego oczekiwałam.
-Wiesz co?
-Co?
-Jesteś...
-Kim?-zapytałam
-Jesteś parszywą dziwką!-wykrzyczał Liam
-Ja?
-Tak, dziwię się, że jeszcze się nie przespałaś z Harrym...
-A skąd wiesz?
-Bo...
-No właśnie-powiedziałam i się uśmiechnęłam-Z nim nie!-powiedziałam zapominając o tym, że jestem na scenie i wszyscy nas słyszą.
-To z kim?-zapytał zdziwiony
-Z Zaynem! Tak! Szczerze? Może i jestem dziwką! Może nawet prostytutką! Ale...-nie dokończyłam bo dostałam w policzek od Liama.
-Myślałem, że jesteś inna-powiedział a ja zbiegłam ze sceny.
-Monika! Poczekaj!-usłyszałam jak Lou mnie woła. Wybiegłam z budynku i szłam w stronę domu Lily. Tylko ona mnie zrozumie. Pewnie pójdziemy na imprezę. Szłam powoli, przecież się nigdzie nie spieszyłam. Ludzie patrzyli się na mnie z pogardą, inni z pożądaniem. Nie dziwię się przecież wyglądam jak dziwka. Podeszła do mnie jakaś grupka dziewczyn.
-Monika Stefczyk?-zapytała jedna z nich, Ja tylko kiwnęłam głową.
-To ty dzisiaj występowałaś na koncercie One Direction?-zapytała inna. Ja ponownie kiwnęłam głową.
-Dałaś czadu-powiedziała kolejna
-Dzięki-powiedziałam i się uśmiechnęłam
-Możemy sobie zrobić z tobą zdjęcie?-zapytała kolejna
-Jasne-odpowiedziałam i zapytałam się jakiegoś przechodnia, czy nie mógłby zrobić nam zdjęcia.
-Dzięki-powiedziały chórkiem
-Powiedz Liamowi, że jest dupkiem i, że stracił kilka swoich fanek-powiedziała jeszcze inna
-Ale za to ty zyskałaś-odezwała się ponownie dziewczyna, która jako pierwsza do mnie zagadała
-Dzięki-powiedziałam i poszłam dalej. Szłam jeszcze jakieś 20 minut, ale mój spacer przerwał mi jakiś chłopak, który siedział w samochodzie.
-Ej laska!-krzyknął
-Wal się-powiedziałam i szłam dalej
-Wsiadaj...
-Spierdalaj!
-No nie daj się prosić Monika
-David?
-Tak, chodź pojedziemy na imprezę, albo do studia tatuaży...
-Ok-powiedziałam wsiadając do samochodu.
-To gdzie jedziemy?
-Jedziemy na imprezę?-zapytał David
-Nie...
-A gdzie?
-Przekłuć sobie pępek.
-Szalejesz dziewczyno-powiedział i się uśmiechnął
-Nie podoba się?
-Podoba i to bardzo-powiedział i chwycił mnie w talii. Wiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy w stronę najbliższego studia. Gadaliśmy o wszystkim i o niczym. Włączyłam radio. Akurat leciały wiadomości.
Mówili o zajściu na koncercie.
-Chcesz o tym pogadać?-zapytał David
-Nie-powiedziałam stanowczo
-Ok. Dojechaliśmy.
-Co ty tu robisz?-zapytałam
-Szukam cię!-wykrzyczał
-Po co? Przecież jestem tylko parszywą dziwką!-wykrzyczałam i przytuliłam się do Davida.
-Idziemy?-zapytał się
-Tak-po tych słowach weszliśmy do środka zostawiając Liama samego na zewnątrz. Bolało? Cholernie. Kolczyk był słodziutki.
-Na imprezę?-zapytał się David
-Tak!

Trochę szkoda mi Liama !! Ale niech ma za swoje że jest takim dupkiem. Pisz dalej nie mogę się doczekać. Kocham cie i te twoje opowiadanie. !! <3
OdpowiedzUsuńdzięki za miły koment
OdpowiedzUsuń