Zawody wygrałam. Nic nowego. Pokłóciłam się z Zaynem. Tak poważnie.
*Chwilę po kłótni*
Ubrałam buty i już chciałam wychodzić, ale ktoś chwycił mnie za ramię.
-Harry jeżeli mnie kochasz to mnie puść.-powiedziałam przez łzy. On nic.-Jeżeli mnie teraz puścisz to wróce. Jeżeli nie to zniknę.-po tych słowach mnie puścił. A ja wyszłam trzaskając drzwiami. Było zimno, a ja byłam w krótkiej spódniczce i bluzce na ramiączkach. Było już szarzawo i pusto w parku. Szłam powoli płacząc.
-Ej lala-powiedział znany mi głos. Otarłam łzy i się odwróciłam. Słuch mnie nie mylił. The Wanted.
-Patrzcie, patrzcie kogo wiatr przywiał.-powiedział jeden z nich.
-Gdzie jest twój chłopak?-zapytał inny. Gdy mówił chłopak dreszcz po mnie przeszedł.
-W dupie-powiedziałam ostro.
- No to co masz ochotę na mały numerek?-wyszeptał jeszcze inny bawiąc się moimi włosami.
-Nie, ale w jednym masz racje byłby on malutki-powiedziałam oschle patrząc w jego oczy. W jego oczach zobaczyłam furię
Już chciał mnie uderzyć ale mu się nie udało. Harry mu przeszkodził. Ja mając chwilę nie uwagi uciekłam w stronę skały. Weszłam na czubek i odwróciłam się twarzą w stronę wody. Już chciałam skakać. Ale Harry mnie złapał za nadgarstki i przytulił.
-Zostaw. Daj mi umrzeć. Nie mam dla kogo żyć.
-Masz. Dla mnie. Dla Jade i Leah. Dla Zayna. Dla chłopaków. Dla fanów. Dla rodziny.
-Zayn mnie nie nawidzi.
-On cię kocha.
-To jest kłamstwo.
-Prawda
-Dupa a nie prawda-powiedziałam
-Twoja na pewno-powiedział a ja siè zaśmiałam gdy pokazał swoje dołeczki.
niedziela, 14 lipca 2013
Rozdział 46
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz