czwartek, 18 kwietnia 2013
Rozdzial 2
Dodaję kolejny rozdział. Proszę komentujcie, będę wdzięczna. Zmieniłam fabułę specjalnie dla Marysi Woźniczki.
____________________________________
Myślałam, że obudziłam się dość wcześnie, dopóki nie zobaczyłam na zegarku, która jest godzina.
-Już 12.00! Przecież nie zdążę się wyszykować na spotkanie z Jarkiem!-wykrzyczałam
Gdy popatrzyłam na telefon zobaczyłam 3 połączenia nie odebrane od Maćka. Napisałam mu SMS-a co chciał, a on odpisał, że chce się spotkać. Odpisałam tylko, że nie mogę. Otworzyłam moją szafę i długo nie mogłam wybrać w co się ubrać. W końcu postawiłam na biały podkoszulek z nadrukiem : "I <3 One Direction", czarną marynarkę, białe rurki i czarne szpilki. Zrobiłam lekki makijaż, Zobaczyłam, że mam jeszcze czas więc postanowiłam sprawdzić bilety v.i.p na koncert 1D w Paryżu. Gdy zobaczyłam, że w końcu mogę je kupić, od razu zamówiłam dwa, nie powiem, że nie były drogie ale się opłaca. Ja jestem wielką fanką 1D. Gdy skończyłam je zamawiać, wyszłam z domu, i poszłam w stronę kawiarenki. Gdy zobaczyłam Jarka uśmiechnęłam się do niego, a on podszedł do mnie chwycił mnie w talii i pocałował w policzek. Bałam się, że Maciek może nas zobaczyć, a ja go nie chcę zranić. Czy coś do niego czuje? Tak ale nie jestem do końca pewna co. Zamówiłam szarlotkę i kawę, a Jarek tylko kawę.
-A ty co, nie chcesz ciasta?
-Nie przepadam za szarlotką.
-Aha, ok
-Lubisz One Direction?
-Tak, jestem jedną z Directionerek, a co?
-Ja ich nie lubię.
-Czemu?
-Bo myślą, że są pępkiem świata?!
-Ja tak samo myślę o sobie, też mnie nie lubisz?
-Lubię, ale...
-Ale nic! Koniec tematu, obrażasz moich przyjaciół!-tak dla wyjaśnienia ja kiedys mieszkałam w Londynie i byłam tam fotomodelką i miałam robioną sesje zdjęciową z chłopakami. No i się zaprzyjaźniliśmy.
-Ty ich nawet nie znasz!
-A ty skąd to wiesz?
-No bo oni są w Londynie, a ty w Polsce!
-Zachowujesz się jakbyś był głupkiem!
-Czemu?
-Ja mieszkałam w Londynie, i ich poznałam na sesji zdjęciowej. A ty mi nie wierzysz, jeteś taki jak myślałam! Idę, nie dzwoń do mnie i się do mnie nie odzywaj!-wykrzyczałam i wyszłam
-Ale, Monika-nawet się nie odwróciłam.
Szłam do Maćka. Zapukałam i otworzyła mi pani Ewelina-mama Maćka
-O cześć Monika, wchodź.
-Dzień Dobry, dziękuje, Maciek na górze?
-Tak, jest u niego też Ania.
-Ania?
-Tak
-Dziękuje pani
Szłam po schodach i nie pukając weszłam do pokoju i to co zobaczyłam mnie przeraziło. Maciek całował się z Anną. Gdy weszłam szybko się od siebie odkleili.
-Co wy robicie-wykrzyczałam, a łzy naszły mi do oczu
-No...-zaczął Maciek.
-Nie widać całujemy się-powiedziała Anna
-Z moim chłopakiem-wykrzyczałam-Że nie masz chłopaka nie znaczy, że możesz całować mojego!
-Monika, Anka, przestańcie-powiedział Maciek
-Nie pogrążaj się-wykrzyczałam do Maćka- A ty, myślałam, że jesteśmy przyjaciółkami, a ty mnie tylko wykorzystałaś.
-Monika to nie prawda-powiedziała Ann
-Ja myślałam, że ty mnie kochasz! A ty co? Hmm? Całowałeś się z tą szumowiną?
-Monika to nie tak-powiedział
A jak?-powiedziałam i wybiegłam z pokoju. Zbiegłam ze schodów i przypadkowo wpadłam na mamę Maćka
-Monika?! Co ci jest, dziecko? Ty płaczesz?
-Przepraszam-tylko tyle potrafiłam powiedzieć i wybiegłam z domu. Weszłam do siebie i skierowałam się do siebie do pokoju. Wzięłam telefon i wybrałam numer do Hazzy?
-Halo?-usłyszałam w słuchawce
-Harry?
-Tak, Monika czy ty płaczesz?
-Tak, długa historia.
-To ją skróć-powiedział i się zaśmiał
-No więc, mój chłopak całował się z...
-Z kim?
-Z największą szumowiną i suką na ziemi!
-Czyli???
-Anką!!!
-Przecież ona to twoja przyjaciółka?!
-Już nie! Ona chciała mne tylko wykorzystać
-No już nie smuć się, za niedługo się zobaczymy!
-No tak, w poniedziałek na koncercie
-To świetnie, a nie chciałabyś wrócić do Londynu, do nas?
-No tak ale mama, przyjaciele, szkoła?!
-Mogłabyś zamieszkać z nami, szkołę byś dokończyła tutaj...
-Ale moja mama się nie zgodzi...
-Już się zgodziła, pytałem się jej
-No to ok, a kiedy?
-Odbieramy cię w ostatni dzień wycieczki do Francji. Przyjedziemy po ciebie do hotelu!
-Ok, muszę kończyć, papa i dziękuję
-Nie ma za co! Papa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz