czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdzial 5

Lot strasznie się dłużył. Zaczęłam pisać piosenkę. Gdy byłam w połowie pisania Harry do mnie podszedł.
-Co tam piszesz?-zapytał, a ja nie odpowiedziałam-Monika?-nadal udawałam, że go nie słyszę-Ziemia do Moniki?!
-Co?-powiedziałam
-Co tam piszesz?
-Aaa, nic. Rysuję jakieś bzdury.-powiedziałam i wymusiłam uśmiech
-OK, spoko. To nie przeszkadzam-powiedział i się uśmiechnął. Gdy skończyłam pisać, popatrzyłam w okno, a kartkę zostawiłam na kolanach. Poczułam, że ktoś siada na siedzeniu obok.
-Co to?-zapytał Liam biorąc kartkę z moich kolan
-Nic! Oddaj!-powiedziałam zła
-Jakaś piosenka, ciekawe...
-Oddaj!-krzyknęłam
-Pewnego dnia do dziewczyny napisałeś, bo wyrwać jakąś chciałeś,-zaczął ją czytać, próbowałam mu ją wyrwać ale nie dałam rady- Ona pamięta to jak miłość jej wyznałeś, na fejsie zaczepiałeś,
Codziennie pisałeś,
Kwiaty przysyłałeś, ogólnie o nią dbałeś. 
Spotkaliście się, na spacer ją zabrałeś, tam pierwszy raz ją pocałowałeś 
Jej serce rozgrzałeś i w sobie rozkochałeś.
Czy wiedziałeś że tak bardzo kocha Cię ?
I że czeka na Ciebie przez całe dnie
Chyba nie.
Zapamiętaj...
Miłość to nie zabawa tylko uczucie.
Później wyjechałeś,
Przez jakiś czas pisałeś,
Przyjechać do niej miałeś,
I co... 
I nie przyjechałeś 
Lecz napisałeś, że nie mogłeś 
Bo się rozchorowałeś, wtedy pierwszy raz ją oszukałeś. 
Czy wiedziałeś że tak bardzo kocha Cię ?
I że czeka na Ciebie przez całe dnie
Chyba nie.
Zapamiętaj...
Miłość to nie zabawa tylko uczucie.
Dobrze to wiedziałeś, że ją okłamałeś,
Odważyłeś się napisałeś...
Kochanie zdradziłem Cię,
proszę wybacz, Kocham Cię.
Ona po tym załamała się,
Do dzisiaj nikt nie wie co z nią stało się.
Miłość. Ty nie wiesz nawet co to znaczy
Byłeś głupi myślałeś że Ci to wybaczy.-skończył czytać, a w moich oczach pojawiły się łzy-Ooo, ale smutne. Słaba piosenka.-powiedział i się zaczął śmiać
-Jesteś idiotą!-wykrzyczałam i pobiegłam prze samolot do toalety. Zamknęłam drzwi, usiadłam na podłodze i zaczęłam płakać. Ta piosenka była po części o Maćku, a po części o Dylanie. Dylan był moim chłopakiem przed Maćkiem, ale mnie zdradził. Słyszałam jak chłopaki się kłócą.
-Coś ty jej znowu zrobił?-zapytał wściekły Louis
-Nic, przeczytałem jej denną piosenkę-powiedział Liam
-Jaką piosenkę?-zapytał Harry
-Masz, przeczytaj sobie-powiedział Liam. Harry zaczął czytać piosenkę na głos.
-Ty idioto! To są jej wspomnienia i uczucia przelane na kartkę!-krzyknął Harry
-Skąd to miałem wiedzieć?-zapytał Liam
-W ogóle jej nie powinieneś dotykać, to nie była twoja kartka. Jak mówiła żebyś jej oddał to powinieneś to zrobić-powiedział Niall
 Ktoś zapukał do drzwi
-Monika?-usłyszałam głos Malika-otwórz, proszę...
-Po co?-zapytałam
-No wyjdź
Wyszłam i wtuliłam się w niego. 
-Chodź, usiądziesz-powiedział Zayn
-Ok
Poszliśmy wtuleni w siebie. Usiadłam koło Harrego.
-Wiesz, że gdyby on wiedział to...-zaczął Harry ale mu przerwałam
-Ty go jeszcze bronisz?
-On by tego nie zrobił, gdyby wiedział
-Mów do mojej ręki-powiedziałam odwracając głowę i kładąc mu moją dłoń przed twarzą
-Ale...
-Mów do ręki
-Monika?!
-Nie, nie, nie! Ręka! Mów do niej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz