-Cześć Niall-powiedziałam całując go w policzek
-Cześć Monika-powiedział szczęśliwy
-Cześć Zayn-zawołałam do Zayn'a i poczochrałam mu czuprynę
-Tylko nie włosy! Och, man!-powiedział troszeczkę zły
-Siemka Louis, daj jedną marchewkę-powiedziałam zabierając mu marchewkę z ręki
-Ejj, to moje!
-Teraz już moje-powiedziałam gryząc marchewkę
-O widzę, że księżniczka nareszcie raczyła obdarzyć nas swoją obecnością-powiedział Liam. To fakt od dnia przeprowadzki nie wychodziłam z pokoju.-myślałem, że masz iść na galowo do szkoły?!
-No tak, ale ja ten strój galowy mam w głębokim poważaniu więc go troszeczkę odmieniłam-odpowiedziałam nie patrząc mu w oczy
-Ja cię tak z domu nie wypuszczę-powiedział zły
-Nie musisz, sama wyjdę!-powiedziałam zbliżając się do drzwi
-Monika?-usłyszałam głos Hazzy-możemy pogadać?
-Nie możemy! Muszę już iść, pa!-wyszłam trzaskając drzwiami
-Monika wróć-usłyszałam głos Liam'a
-Wal się!
Gdy doszłam do szkoły, zdziwiłam się. Ta szkoła była dwa razy większą od mojej stary budy.
Weszłam na teren budynku i skierowałam się w stronę recepcji. Tam dowiedziałam się, że mam czekać na kogoś kto mnie oprowadzi po szkole. Usiadłam na krześle i czekałam, aż ktoś przyjdzie. W końcu do recepcji weszła dziewczyna.
-Monika?-zapytała się mnie
-Tak, a ty to...
-Lola
-Kuźwa, ta szkołą jest za duża. Może sobie odpuścimy resztę oprowadzania?-zapytałam się Loli
-Ok, chodźmy za budynek...
-Masz fajki?-zapytałam się jej
-Jasne, masz-powiedziała podając mi paczkę papierosów-może pójdziesz ze mną i z moimi znajomymi na dyskotekę dzisiaj wieczorem?
-Jasne, o której?
-O 20.00. Gdzie mieszkasz do wpadnie po ciebie David.
-Masz-podałam jej karteczkę z adresem. Resztę lekcji spędziłyśmy paląc i gadając. Gdy przyszłam do domu było ok. 18.00. Gdy weszłam do salonu Liam się mnie przyczepił.
-Gdzie ty byłaś?-zapytał zły
-A co to ty moim ojcem jesteś, że wszystko musisz wiedzieć?-powiedziałam już zirytowana jego zachowaniem.
-Czy ty paliłaś?
-Może tak, a może nie!-powiedziałam i się zaśmiałam. Skierowałam się w stronę schodów.-Wróć-krzyknął Liam
-Spierdalaj-wykrzyczałam i weszłam do swojego pokoju. Wybrałam krótką czerwoną sukienkę i czarne szpilki. Zrobiłam mocny makijaż i czekałam. Zobaczyłam, że już jest 19.30. Postanowiłam zejść na dół. Poszłam coś zjeść. Otworzyłam lodówkę i wyciągnęłam z niej marchewkę.
-Wow!-krzyknął Zayn przytulając mnie od tyłu.
-Zayn, puść mnie!-powiedziałam
-Ok-powiedział i odsunął się ode mnie nie chętnie.-Gdzie ty idziesz?
-Na imprezę z Lolą
-Z kim?
-Z koleżanką.
-Aha, spoko.
-Monika!-powiedział wkurzony Liam-chodź tu na chwilę!
-Już idę!-krzyknęłam i skierowałam się w stronę salonu.-co chcesz, śpieszę się...
-Wow-powiedział Lou, Harry i Niall
-Gdzie ty się wybierasz?-zapytał Liam
-Na imprezę z Lolą
-Kto to?
-Koleżanka. Zaraz tu będzie David, pośpiesz się.
-Nigdzie nie idziesz w takim stroju!
-Zabronisz mi?
-Tak
-Założysz się, że wyjdę.
-Monika wyglądasz jak prostytutka, nie gorzej jak dziwka!
-Bo nią jestem!-wykrzyczałam i wyszłam z domu. Przed domem na motorze siedział jakiś chłopak.
-Ty to pewnie jesteś Monika?-zapytał się i uśmiechnął się szelmowsko-wsiadaj!
-Ok, jedźmy już.
Bawiłam się świetnie. Gdy było ok. 4.00 nad ranem poczułam, że już jestem nieźle pijana.
-Lola!
-Yhmm?
-Ja już idę!
-OK!
Weszłam do domu najciszej jak mogłam. Ale jak każda pijana osoba musiałam się na czymś przewrócić. Wtedy Zayn bez koszulki wstał z kanapy i się mnie zapytał:
-Która godzina?
-4.30-odpowiedziałam i przygryzłam dolną wargę. Miałam na niego ochotę tu i teraz
-Ok-powiedział i się odwrócił. Ja złapałam go za rękę i pocałowałam go namiętnie.
-Monika, co ty robisz?-zapytał zdziwiony. Jego opory znikły gdy ściągnęłam moją sukienkę.
-Chodź do mnie-wyszeptałam do jego ucha. Pamiętam tylko to, że zaczęliśmy się całować. Później film mi się urwał. Może to i lepiej?
-Zayn, puść mnie!-powiedziałam
-Na imprezę z Lolą
-Z kim?
-Z koleżanką.
-Aha, spoko.
-Monika!-powiedział wkurzony Liam-chodź tu na chwilę!
-Już idę!-krzyknęłam i skierowałam się w stronę salonu.-co chcesz, śpieszę się...
-Wow-powiedział Lou, Harry i Niall
-Gdzie ty się wybierasz?-zapytał Liam
-Na imprezę z Lolą
-Kto to?
-Koleżanka. Zaraz tu będzie David, pośpiesz się.
-Nigdzie nie idziesz w takim stroju!
-Zabronisz mi?
-Tak
-Założysz się, że wyjdę.
-Monika wyglądasz jak prostytutka, nie gorzej jak dziwka!
-Bo nią jestem!-wykrzyczałam i wyszłam z domu. Przed domem na motorze siedział jakiś chłopak.
-Ty to pewnie jesteś Monika?-zapytał się i uśmiechnął się szelmowsko-wsiadaj!
Bawiłam się świetnie. Gdy było ok. 4.00 nad ranem poczułam, że już jestem nieźle pijana.
-Lola!
-Yhmm?
-Ja już idę!
-OK!
Weszłam do domu najciszej jak mogłam. Ale jak każda pijana osoba musiałam się na czymś przewrócić. Wtedy Zayn bez koszulki wstał z kanapy i się mnie zapytał:
-Która godzina?
-4.30-odpowiedziałam i przygryzłam dolną wargę. Miałam na niego ochotę tu i teraz
-Ok-powiedział i się odwrócił. Ja złapałam go za rękę i pocałowałam go namiętnie.
-Monika, co ty robisz?-zapytał zdziwiony. Jego opory znikły gdy ściągnęłam moją sukienkę.
-Chodź do mnie-wyszeptałam do jego ucha. Pamiętam tylko to, że zaczęliśmy się całować. Później film mi się urwał. Może to i lepiej?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz