-Idziesz-powiedział szarpiąc mnie za ramię
-Nie szarp mnie! Ał to boli. Zostaw mnie!-gdy to powiedziałam przestał mnie szarpać ale nadal trzymał rękę na moim ramieniu.-Zostaw mnie!
-Nie. Nie ma.-powiedział Harry
-Ja widzę, że jest. Puść ją, bo zawołam ochronę.-powiedziała piłując sobie paznokcie.
-Pogadamy w domu.-powiedział Harry wychodząc z klubu.
-O ile wrócę!-wykrzyczałam
-No już uspokój się. Chodź na zaplecze, zapalimy sobie.
-Dobra.-powiedziałam. Weszłyśmy na zaplecze i zapaliłyśmy. Plotkowałyśmy na temat ciuchów, makijażu i innych babskich sprawach.
-Dobra Liloo ja muszę już zmykać bo jutro mam szkołę. Przekaż to Sel. Postaraj się jeszcze dzisiaj.-powiedziałąm podając jej pakunek
-Spoko. Leć już.-rzekła Liloo. Po tych słowach wyszłam tylnym wyjściem. Do pokoju weszłam przez okno. Jak? Zamontowałam sobie drabinę. Dziwne, wiem.
-No proszę, a jednak wróciłaś.-powiedział Harry
-Harry, nie podchodź do mnie.
-Boisz się mnie?
-Tak. Nie. Nie wiem.-zaczął do mnie podchodzić.
-Harry! Nie podchodź do mnie. Nie zbliżaj się!-wtedy do pokoju wpadł Lou i Zayn.
-Co tu się kurwa dzieję?!-zapytał Louis
-Jest 3.30 a wy się tu kurwa tak wydzieracie.-rzekł Zayn
-Powiedzcie mu, żeby się do mnie nie zbliżał.-powiedziałam wskazując na Loczka.
-Czemu?-zapytał się mnie Zayn
-Temu.-powiedziałam pokazując im mojego siniaka.
-Harry co ci odpierdoliło! Wyjdź z jej pokoju.-powiedział Lou. Gdy wyszli położyłam się na łóżku i usnęłam. Obudziłam się na dźwięk budzika.
-O cześć!-powiedział Niall, w ogóle na mnie nie patrząc.
-Cześć. Ładnie wyglądam?-zapytałam i przygryzłam dolną wargę.
-Jak rasowa dziwka-usłyszałam głos Liama, za moimi plecami.
-Dzięki, tak miał być efekt. Ja już idę do szkoły.
-W takim stroju?
-Tak. Pa-powiedziałam i wyszłam. W szkole wylądowałam u dyrektora. Dostałam jedynkę z Biologii. I pod koniec lekcji znowu wylądowałam u dyrektora za moje zachowanie. Pff! Po szkle nie wróciłam do domu. Poszłam do klubu z Sel i Lily.
-Cześć Monia.
-Cześć Liloo!
-No więc dzisiaj będziesz jeszcze kelnerką.
-Ok. To ja idę się przebrać.
-Nie musisz. Wyglądasz jak rasowa dziwka.
-Dzięki. Taki miał być efekt.-powiedziałam i się uśmiechnęłam. Wszystko było ok. Radziłam sobie.
-Ej laska!-gdy usłyszałam ten głos to zastygłam. Jarek! Jak Jarek to i jego koledzy z mojej starej klasy. Czyli moja klasa jest w Londynie! Odwróciłam się i przygryzłam dolną wargę.-Monika!
-Ładną masz dupę!-powiedział jeden z chłopaków z mojej byłej klasy.
-Zamknij się idioto.-powiedział Jarek...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz