-Nie zręczna sytuacja, powinienem zapukać. To ja już pójdę.-powiedział Liam
-Nie, musimy o tym pogadać-powiedział Zayn i objął mnie ramieniem.
-Stary gratuluję ci wyboru, też bym chciał mieć taką dupę-powiedział i się uśmiechnął. Do pokoju wszedł Hazza i Niall.
-Jaką dupę?-zapytał Niall
-No właśnie jaką zabawkę sobie znalazłeś-powiedział Harry, uraziło mnie to, wybiegłam z pokoju do łazienki.
-Monikę, idioto-powiedział Liam.
-Jego wybrała-powiedzieli Hazza i Niall równo-tego idiotę-powiedzieli znowu chórkiem.
-Kochanie, wszystko ok?-zapytał się mnie Zayn. Ja nie zwracałam na nich uwagi, po prostu patrzyłam się przed siebie i paliłam nadal papierosa.-coś ty zrobiła?-zapytał się mnie biorąc moje nadgarstki w swoje ręce. Ja mu je wyrwałam-Monika, odezwij się!-krzyknął. Byłam jak w transie, znowu czułam się sobą, tą starą sobą. Tą emo sobą. Wyszłam z łazienki i wytarłam krew ręcznikiem. Podeszłam do szafy i zaczęłam w niej grzebać. Przebrałam się i zeszłam na dół. Wszyscy się na mnie po patrzyli.
-No i co się tak gapicie.-zapytałam nalewając sobie soku do szklanki.-Zayn chodź.-powiedziałam.
-Na pewno?-zapytał. Ja nie odpowiedziałam. Kontynuowałam. Przespałam się z nim. Miałam taką ochotę i to zrobiłam, nic więcej mnie nie obchodzi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz