-Ja to umiem wszystko spierdolić!-wykrzyczałam. Uspokoiłam się, włożyłam kluczyki do stacyjki i po 10 minutach byłam po domem. Wbiegłam po schodach na górę. Harry pobiegł za mną.
-Co jest?-zapytał się mnie
-Nic, jestem zmęczona-skłamałam
-Jeszcze nie widziałem żeby zmęczona osoba tak szybko biegała-powiedział i się uśmiechnął. Jaki on jest słodki jak się uśmiecha. Monika! Ty masz chłopaka-skarciłam się w myślach-ale tak na serio to czy chcesz występować z nami na scenie w piątek?
-Pewnie, ale muszę się zapytać Sashy.
-Po co?
-No bo tak. My nie możemy mieć pracy, a po drugie jestem najlepszą gimnastyczką. Jestem liderką The Rock. I mam zawody w sobotę i nie mogę zaniedbać żadnych treningów.
-Ok. Zatańczysz balet do Little Things i zaśpiewasz jakąś piosenkę. Ok?
-Ok-powiedziałam, a on wyszedł. Położyłam się na łóżku i usnęłam. Wstałam o 4.00. Poszłam wziąć prysznic. Spakowałam się. Była 6.00. Wsiadłam do samochodu i po 20 minutach byłam w Rock. Sasha już tam był.
-Sasha, to co się wczoraj wydarzyło było silniejsze ode mnie. Przepraszam.
-Nic się nie stało.
-Mam pytanie. No... chłopaki zapytali czy chcę występować z nimi na scenie w piątek. Mogę?
-Tak, ale musisz trenować codziennie i nie opuszczać żadnych treningów.
-Ok. To możemy zaczynać trening?
-Tak. W tym tygodniu jestem twoim indywidualnym trenerem.
-A dziewczyny?
-Przyjeżdża nowy trener na ten tydzień.
-Ok.-powiedziałam i podeszliśmy do wagi. Stanęłam na niej. Ważę 33 kilo. Wow
-Monika musisz utrzymać tą wagę. Nie możesz już więcej schudnąć.
-Ok.
-Chodź na poręcze.-podeszliśmy do poręczy. -wykonaj układ Chin Chon.
-Dobrze
*piątek*
Nałożyłam swoją najładniejszą tutu. Chłopaki właśnie mnie zapowiedzieli. Weszłam na scenę. Loren, Kaylie i Payson stoją pod sceną. Chłopki zaczęli śpiewać Little Things. Sasha jest na widowni. O Boże! Zaczęłam tańczyć balet. Postanowiłam pomieszać balet z gimnastyką. Chłopaki skończyli śpiewać. A ja wykonałam ruch Chin Chon na macie. No tylko, że ja na scenie. Chłopki oddali mi mikrofon.
-Chciałabym zaprosić na scenę moje przyjaciółki. Payson! Keylie! Loren! Oraz mojego trenera bez którego nie potrafiłabym wykonać ostatniego ruchu. Czyli Sashę! Kochani dedykuje wam piosenkę Aury Dione-Friends. Zaczęłam śpiewać. Gdy skończyłam przytuliliśmy się wszyscy a ja wykrzyczałam-The Rock rządzi!-o zemdlałam...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz