poniedziałek, 27 maja 2013

Rozdział 29 cz.1

Otworzyłam oczy i cholernie jasne światło mnie oślepiło!
-Kurwa, tydzień temu lodowata woda, a teraz to jebane światło. Ja pierdole!
-A jednak nadal żyjesz-powiedział Sasha.-musisz zacząć jeść.
-Nie, ile razy ci to już tłumaczyłam! Muszę utrzymać tą wagę! Muszę być lepsza od Chin Chon!-dopiero teraz zauważyłam, że nadal jestem na scenie. A cała widownia patrzy się na mnie-O ja pierdolę! Dobrze wiesz, że mam ambicje, dobrze wiesz, że bez tej wagi nie będę lepsza.
-Jeżeli nie zaczniesz jeść normalnie, to nie jedziesz na zawody.
-Jak ja nie pojadę na zawody to nie wygrasz-Sasha tylko spuścił głowę na dół-Ha! I tu cię mam!
-Kochanie on ma racje.-powiedział Zayn
-On ma, ale ty nie! Ty nic nie wiesz! Nie wiesz jak się męczę żeby być lepsza od Chin. Nie wiesz ile sił poświęcam na treningi. I nie wiesz najważniejszego i nigdy nie będziesz wiedział!
-O czym ty mówisz?-zapytał Zayn
-O czymś! I to coś wiem tylko ja i Sasha!
-O czym ona kurwa mówi?-zapytał się Niall
-Zostawcie ją!-powiedziała Kaylie i mnie przytuliła-wy o niej nic nie wiecie!
-Nic! Nie wiecie jak bardzo się stara!-powiedziała Lauren
-Nie wiecie jak bardzo chce nyć lepsza od Chin Chon-powiedziała Payson
-No właśnie wy tak naprawdę gówno wiecie-powiedział Sasha
-My? Gówno?
-Tak! Kiedy ostatni raz ze mną rozmawialiście? Już nie jesteście tacy jak kiedyś! Ja wiem dlaczego? Bo robię się sławna szybciej niż wy! Nie mówiłam wam Simon do mnie dzwonił! Powiedział, że mam świetny głos i że może pomóc mi z moją karierą i wiecie co? Zgodziłam się! Nagram płytę za miesiąc ja wydam! Simon powiedział, że jestem tak samo dobra jak wy! Jutro bardzo prawdopodobnie zostanę mistrzynią świata w gimnastyce! Ale was to gówno obchodzi!-powiedziałam i pocałowałam Sashę. Nie wiem co się ze mną dzieję.-do zobaczenia jutro na zawodach-powiedziałam i zaszłam ze sceny. Podeszłam do widowni i zaczęłam dawać im autografy, robić sobie z nimi zdjęcia. Kocham siebie i kocham ich...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz