-Nie! Nie! Gdzie to jest!-zaczęłam krzyczeć.-Gdzie to do cholery jest!
-Czego się tak drzesz?-zapytał się Loczek
-Mała co ci?-zapytał Liam
-Moja teczka, moje papiery, moje rysunki!-wydukałam bliska płaczu.
-Tego szukasz?-zapytał Louis trzymając w ręce teczkę, tyle że nie moją.
-Ta jest czarna, a ja szukam różowej! Zostawiłam ją tutaj wczoraj.
-Ta?-zapytał się mnie Zayn.
-Tak, Boże ja tam mam wszystko! Gdzie była?
-Na blacie, ale ja ją ci włożyłem do samochodu żebyś jej nie zapomniała-powiedział i się uśmiechnął.
-Dzięki, ale nie prościej było mi o niej przypomnieć?
-No nie wiem, nie wiem...
-Ja już lecę!
-Gdzie?-zapytała mnie Niall
-Na wywiad?-zapytał Louis
-Nie.
-Na trening?-zapytał Loczek
-Nie
-Na zakupy?-zapytał Liam
-Nie. Do szkoły!-powiedziałam zła
-No tak, podwieźć cię Mała?
-Nie Liam. Zayn mnie podwozi, ale dzięki. No to lecę.
-Pa-powiedzieli chórkiem a ja z Zaynem poszliśmy do samochodu. Gdy dojeżdżaliśmy do szkoły zauważyłam dużo ludzi czekających przed szkołą. Chciałam sobie otworzyć drzwi od samochodu, ale Zayn był szybszy.
-Dzięki-powiedziałam i się uśmiechnęłam
-Nie ma za co. Powodzenia.
-Dzięki, to pa.
-Pa-powiedział i mnie pocałował. Weszłam przez bramę i zobaczyłam ogromny baner mówiący: "Witamy naszą mistrzynię!" Podeszłam pod drzwi szkoły, a dziewczyna od szkolnego magazynu, która zajmuję się fotografiami zaczęła strzelać mi fotki. Dziewczyna zajmująca się działem wywiadów zaczęła wypytywać się mnie o różne rzeczy. Ludzie zaczęli składać gratulacje. Szkolny skład cheerleaderek prosił abym do nich dołączyła. Oczywiście od razu się zgodziłam.
-Stop!-wykrzyczałam.-o co tu chodzi?
-O to, że jestem mistrzynią-powiedział jakiś chłopak
-I że za nie długo masz koncert-powiedziała jakaś dziewczyna. Usłyszałam jak ktoś mnie woła. Odwróciłam się i co zobaczyłam? Zobaczyłam całą zgraję paparazzi.
-Jeszcze ich tu kurwa brakuje-powiedziałam i zostałam oślepiona fleszami aparatów. Szybko weszłam do szkoły. Na pierwszej lekcji był apel. Pani dyrektor coś tam gadała, a ja siedziałam na T. Gdy pani powiedziała: "Występ Moniki Stefczyk" zamurowało mnie. Weszłam na scenę i zaczęłam gadać o moim życiu tak jak poprosiła mnie o to dyrektorka. Mówiłam o nagrywaniu płyty, o One Direction, o gimnastyce. W końcu tematy mi się skończyły, więc powiedziałam, że mogą się mnie pytać o co chcą. Jedna dziewczyna zapytała się mnie kto jest moim chłopakiem. Ja odpowiedziałam Zayn Malik. Na sali zaczęły się jakieś szepty. Jeden chłopak zapytał się mnie czy nadal będę chciała być fotomodelką. Odpowiedziałam, że tak. Zdziwiło mnie jedno pytanie od pewnej rudej dziewczyny, która stała na samym tyle. Zapytała czy nadal będę tańczyć balet. Tylko jedna osoba wie o balecie.
-Julka?!
-Strzał w 10!-krzyknęła
-Szczerze będę! A teraz zaśpiewam wam moją jedną piosenkę z mojego debiutanckiego albumu. Będzie to Kiss You!...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz