-Nie cieszysz się?
-No pewnie, że się cieszę. Gdzie mieszkasz?
-W hotelu...
-O nie moja droga. My mamy jeden wolny pokój, zamieszkasz z nami.
-Ale!
-Żadnego ale-powiedziałam i się uśmiechnęłam.
-No dobra, jaką masz teraz lekcję?
-No cóż, chyba wagary!
-Ja też, co za zbieg okoliczności-powiedziała i zaczęłyśmy się śmiać. Wyszłyśmy tylnym wyjściem. Weszłyśmy do samochodu i pojechałyśmy do mnie. Weszłyśmy do domu i nawet nie zauważyłyśmy chłopaków.
-Cześć kochanie, co ty tak wcześnie-zapytał się mnie Zayn. A moja twarz zmieniła się z roześmianej zmieniła się na poważną.
-Mmm, amm, amm...-nie wiedziałam co mam powiedzieć.
-Nie było trzech ostatnich lekcji, prawda Monika?-stwierdziła Julka
-Tak, chłopaki pamiętacie Julkę.
-Tak, cześć-powiedzieli wszyscy oprócz Loczka, który oglądał telewizor.
-Ej, Narcyz! Harry! Nie przywitasz się z pięknością?-zapytałam
-Ty jesteś ładniejsza-powiedziała Julka tym swoim słodkim głosem. Wtedy Harry odwrócił się i zaczal sie gapic na julke.
-Ziemia do Harrego, Harry! Idiota, widzisz mówilam ci idiota.
-Ej, Loczek mielismy cos do powodzenia Monice-powiedzial Niall
-No tak, dzisiaj mamy koncert i ty masz na niego przyjsc, i nie wchodz na swojego tweetera.-powiedzial Harry
-Czemu? Co? Po co?-wyciagnelam swoj telefon i wlaczylam tweetera. A tam same hejty. Ale... nikt, nikt oprocz nas nie wiedzial, ze chodze z Zaynem.-Ktory idiota wyslal zdjecie na tweetera jak ja i zayn sie calujemy?-cisza-Kurwa odpowiedzcie.-znowu cisza-ok spoko.-powiedzialam i pobieglam do swojego pokoju. Zapalilam papierosa i patrzylam sie w okno.
-To ja-powiedzial Louis
-Czemu? Wiedziales, ze tak bedzie. Jutro bede sie musiala tlumaczyc na wywiadzie. Utrudniles mi zycie.-powiedzialam ledwo slyszalnym glosem...
*30 minut przed koncertem*
Otworzylam szafe i patrzylam sie na moje ubrania. Nie wiedzialam co mam na siebie zalozyc, bylam za bardzo zdolowana.
-Pewnie, czemu nie.-powiedzialam i sie odwrocilam.
-Kocie, nadal sie tym przejmujesz. Dzisiaj sie wszystko zmieni.
-Ta, na gorsze.
-Nie, na lepsze, sama zobaczysz.
-Ta juz to widze-powiedzialam malo przekonujacym glosem
-No szybko, zaraz sie zacznie koncert.-przebralam sié i zeszlam na dol, Zaraz za mna zszedl Zayn. Wyszlismy z domu, a tam pelno paparazzi. Zayn mnie przytulil.
-Ta lepsze-wyszeptalam.
-Zobaczysz.-wsiedlismy do samochodu i Lou od razu wlaczyl silnik. Po 15 minutach bylismy na miejscu. Weszlismy za scene i czekalismy na zapowiedz. Chlopaki weszli na scene.
-Ta piosenke dedykujemy naszej przyjaciolce i mojej dziewczynie-powiedzial Zayn
-Monika -powiedzial Lou
-Chodz-powiedzial Niall
-Do-powiedzial Liam
-Nas-powiedzial Harry. Ja sie nie ruszylam dopiero ich styliska wypchala mnie na scene i sie do mnie usmiechnela. Podeszlam do Zayna, ktory mnie przytulil. Na widowni zapadla cisza. A chlopaki zaczeli spiewac "They don't know about us". Za nami na tle lecialy nasze filmiki jak sie wyglupiamy, bijemy na sniezki, jemy i robimy sobie zarty. Na koniec piosenki Zayn mnie pocalowal a na widowni zabrzmialy oklaski...
________________________________________________________
Sorki, ze bez polskich znakow ale pisze z angielskiego komputera. Buziaki!!!
Komentujcie!! Pliz

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz