Gdy Zayn się ode mnie oderwał, ja popatrzyłam mu w oczy.
-Na prawdę Zayn, miało być lepiej, a jest gorzej.-powiedziałam i zeszłam ze sceny. Pobiegłam do domu. Weszłam i podeszłą do mnie Julka.
-No to co, oficjalnie wszyscy wiedzą, że jesteście parą-powiedziała Julka i się uśmiechnęła.
-Niestety-powiedziałam i weszłam do kuchni. Wyciągnęłam warzywa, mięso i zaczęłam gotować. Gdy kroiłam marchewkę, usłyszałam, że chłopaki śpiewają kiss you. Wkurzyłam się i nie zauważyłam, że marchewka się skończyła i przycięłam sobie palca.
-Kurwa! Jebana piosenka, jebany świat, jebana ja!-powiedziałam i zaczęłam dalej gotować. Po 30 minutach skończyłam nałożyłam jedzenie na talerze i napisałam karteczkę. Na karteczce napisałam, że to jest ich obiad i, żeby nikt do mnie nie gadał. Weszłam do pokoju a na moim łóżku leży Fifi i Roxy.
-Idziemy na spacer?-zapytałam się ich. Roxy przyniosła mi smycz. Na jedną zapięłam psa, a na drugą wilka. Zeszłam na dół, wzięłam paczkę papierosów i wyszłam bez słowa. W parku było trochę pusto. Nie licząc paru nastolatków na rampie, jakieś pary na ławce i spacerujących kilku ludzi byłabym tu sama. Gdy przechodziłam koło rampy jakiś chłopak na mnie zagwizdał, ja się na niego popatrzyłam.
-Wal się!-powiedziałam
-Z tobą na pewno!-odpowiedział. Dziewczyny które były z nim zaczęły coś szeptać.
-Ona jest zajęta-powiedziała jedna z nich.
-No właśnie ona ma chłopaka-powiedziała druga. I obie się ulotniły. Chłopak do mnie podszedł.
-Już wiem skąd znam tą ładną buźkę, to ty jesteś mistrzynią świata w gimnastyce, to ty jesteś nową piosenkarką i to ty chodzisz do mojej szkoły-powiedział i zbliżył się do mnie niebezpiecznie blisko.
-Odczep się od niej-powiedział znajomy mi głos.
-Bo co mi zrobisz?
-Chłopaki, wiecie co robić-powiedział Zayn do ochroniarzy którzy od razu odsunęli chłopaka ode mnie.
-Wszystko ok?-zapytał się mnie Malik
-Nie, nic nie jest ok...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz